Telefon zadzwonił niespodziewanie. Wibracje przesuwały
aparat po stoliku.
”Próba! Cholera zapomniałam!” - szybko wyskoczyła z łóżka przekopała się
przez stertę pustych butelek, założyła podarte jeansy, białą koszulkę
zapominając o biustonoszu, wsunęła na nogi wysokie szpilki, chwyciła pokrowiec
z gitarą i wybiegła jak poparzona z mieszkania. Idąc szybkim krokiem przez
miasto, czuła na skórze przyjemny chłodny wiatr, który przez koszulkę wyrzeźbił
kształt jej sutków i potargał czerwone włosy.
Weszła na salkę czując na plecach kropelki potu zmieszane z
mocnymi perfumami. Jak zawsze spóźniona, ale i tak tym razem pojawiła się
najszybciej. Wyjęła gitarę, w spokoju nastroiła ją, podwinęła koszulkę pod
piersi odsłaniając kolczyk w pępku. Zaczęła się martwić, że nikt się nie
pojawia, więc w głowie obmyśliła niecny plan. Naszykowała kilka potrzebnych
rzeczy, poprawiła usta czerwoną szminką
i usiadła w ciszy, zapalając papierosa.
Pojawił się. Jak zawsze w czerni, skórzanym pasku, bez
koszulki i ciągnącym się za sobą zapachem od Armaniego. Przywitał się mrucząc
pod nosem. Usiadł i zaczął stroić gitarę nie odzywając się ani przez chwile, co
jakiś czas spoglądając na Jej wypięte i wyeksponowane przez spodnie pośladki.
Odwróciła się i kocim spojrzeniem zmierzyła Go. Odwróciła
się do Niego, wsunęła na dłonie skórzane rękawiczki odsłaniające czerwone
paznokcie i podeszła zalotnym krokiem przesuwając dłonią po strunach gitary.
Stanęła nad Nim i bez słowa złapała za Jego włosy i odchyliła głowę do tyłu,
słysząc w odpowiedzi ciche syczenie. Paznokciami przejechała jak dzika lwica po
Jego klatce zostawiając czerwone ślady.
„Co jest do cholery ?” – wykrzyknął zdenerwowany.
„Myślisz, że wiecznie będę na Ciebie czekała? Na motorze jeździsz a spóźniasz się.
Głupia siedzę tutaj sama” – wysyczała do
ucha ciągnąc za włosy.
„No napij się piwka, pobawimy się” – odrzuciła w tył Jego
głowę i wlała do buzi dużą ilość piwa która zaczęła spływać po Jego nagim
torsie. Odrzuciła w tył butelkę, która
rozbiła się o ścianę, nie marnując czasu
zaczęła zlizywać chmielowy trunek. Podniosła głowę i spojrzała w Jego dzikie
świecące oczy, wiedziała czego chce od Niego. Chwycił Ją w pasie i szybkim
ruchem przeniósł na stary dębowy stół, zatkał usta swoimi ustami a z kieszeni
wysunął nóż. Nie czekając ani sekundy rozerwał koszulkę, która odsłoniła jędrne
piersi. Wyrzucił za siebie nóż i wpiął się ustami w wystające sutki. Odrzuciła
w tył głowę, silnie wbiła paznokcie w Jego plecy zostawiając kolejne ślady na
ciele. Cicho mruczała by zerżnął Ją mocno.
Pociągnął Ją mocno za włosy,
rozpiął guziki przy spodniach i dosłownie wepchnął do Jej ponętnych ust
swojego penisa. Chwyciła mocno Jego pośladki czując jak głęboko w nią wchodzi.
Nie przestał nawet, gdy usłyszał, że lekko się krztusi. Wyciągnął z Jej buzi
penisa, szybkim ruchem przewrócił na brzuch i zerwał spodnie zostawiając ją w
samych czarnych stringach, odsunął ich pasek i bez gry wstępnej wszedł w Nią
głęboko. Poczuł jak naprężyła wszystkie mięsnie i odchyliła głowę w tył. Mocno
złapał Ją za pośladki i kilka razy silnie wszedł w Nią. Jej krzyk był bardzo
podniecający, jednak dla dodania pikanterii ściągnął z krzesła resztki jej
koszulki i zakneblował Jej usta. Położył się na Niej, chwytając Jej dłonie i
trzymając złączone na wysokości pośladków.
„Tego chciałaś mała?” – wysyczał do ucha, w odpowiedzi
otrzymując wyłącznie ciche mruczenie i drżenie pośladów z podniecenia.
Nie czekając ani chwili dłużej przygniótł Ją mocniej swoim
ciałem tak, że w nozdrzach poczuła zapach Jego perfum zmieszany z ciepłym oddechem. Z podniecenia zębami przygryzł Jej płatki
uszu a dłonie przesunął na jędrne pośladki, wchodził w Nią ostro czując jak po
udach spływają Jej soki. Ruchy stały się jeszcze bardziej energiczne, w
powietrzu dało się wyczuć słodki zapach pożądania. Zsunął z Jej ust knebel,
pociągnął mocno za włosy i kazał przykucnąć. Podniósł Jej podbródek, spojrzał w
dzikie od podniecenia oczy i wsunął w Jej usta penisa, w sekundzie czując jak sperma zalewa jej
podniebienie i język. Zadowolona czerwonowłosa zaczęła pieścić piersi oblizując
do ostatniej kropelki wilgotnego od spermy penisa. Odsunął Jej głowę bez słowa,
podniósł Ją i docisnął do ściany całując bardzo namiętnie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz