Trzymała swoje zmęczone stopy na jego kolanach kiedy
popijała, dobrze schłodzonego drinka. Wysoki, spasiony koleś non stop patrzył
się w jej dekolt. Zapewne dostrzegł, że do miejsca gdzie byli sami faceci nie
założyła biustonosza. Bo po co, w końcu to tylko hotel, więc robi co chce i z kim chce.
- Nie rozmawiajmy o tym, proszę… - wypowiedział tonem jakby
wypił kilka głębszych i miał ochotę zasnąć w stylowym czerwonym fotelu ze
złotymi obiciami.
- Jak sobie chcesz – zarzuciła jego bluzę na ramiona, nogi
podkurczyła, na kolanach oparła brodę i w ciszy wysączyła chyba najdroższego w
swoim życiu drinka.
Bez słowa wrócili do pokoju hotelowego, sprzedała
historyjkę, że są w osobnych pokojach tak by nikt nie nabrał podejrzeń – bo po
co. Byli jedynie przyjaciółmi którzy lubili pospędzać ze sobą czas. Miłe wypady
uwieńczone intensywnym orgazmem, mocnym drinkiem i ciepłym prysznicem przed
snem.
Otworzył jej drzwi do pokoju. Ściągnęła z siebie ciuchy
jakie miała na sobie podczas wyjścia do hotelowego baru, stanęła przed nim naga
kiedy oglądał sennie telewizję. Przebrała się szybko w łazience w swój ulubiony
fioletowy, koronkowy komplecik do spania. Dobrze wycięte stringi oraz krótką
prześwitująca koszulkę na ramiączka.
Spoglądał na nią lubieżnym wzrokiem
leniwie przeciągając dłonią po biodrze, która zsuwała się na pośladki. W
telewizji leciał jakiś nudny film, którego tytułu nawet nie znali. Po drugie
kto by się przejmował filmem kiedy dłoń wsunięta pod majteczki przyjemnie
drażniła cipkę. Rozluźniła się i przeciągnęła na łóżku. Nie chcąc być bierną
wsunęła dłoń pod jego czarne bokserki i delikatnie zaczęła pieścić penisa po
całej długości, czując jak zaczyna rosnąć i prężyć się w dłoni. Słysząc ciche
jęki dobiegające zza pleców przesunęła kołdrę, zsunęła z bioder bokserki i
zaczęła powolnie ssać czubek penisa. Na początku jakby jedynie smakowała
ulubionego smaku chupa-chupsa a potem jakby lubieżnie chciała go połknąć w
całości sycąc się nim. Pieszczenie tego penisa to była chyba jedna z tych
rzeczy, które mogłaby robić każdego dnia, o każdej porze. Wsuwając go głęboko do gardła dłońmi pieściła jądra które
stały się przyjemnie wrażliwe. Z każdym kolejnym ruchem ust po penisie, jego
palce przesuwały się coraz głębiej wewnątrz jej cipki. Majtki pomimo , że to
stringi i tak zaczęły przeszkadzać. Odsunęła się zwinnym ruchem od niego,
zsunęła szybko majtki, pośliniła palce którymi potarła swoją i tak już wilgotną
cipkę i usiadła na nim. Ocierała się i podskakiwała, kiedy to on ustami
i dłońmi pieścił jej wrażliwe sutki. Uwielbiała kiedy mocno je ściskał i wręcz
gryzł do bólu. Takie uczucie dodatkowo wzmacniało chwile uniesienia. Ocknęła
się kiedy dostała dwa siarczyste klapsy w tyłek po których już po sekundzie
skóra cholernie piekła. Widziała w jego oczach błysk, wiedziała, że uwielbia
strzelać po jej dupci mocne klapsy. Był tak nakręcony, że zrzucił ją z siebie i
położył na plecach, położył jej stopy na swoich ramionach i dociskając biodra
wszedł głęboko. Doskonale wiedział, że w tej pozycji szybko dochodzi, kiedy
porusza się energiczne. Oblizała dwa palce i przejechała nimi wzdłuż ciała aż
do łechtaczki którą zaczęła pieścić.
Spazmy jakie zaczęły się pojawiać chwile
później odrzuciły jej głowę do tyłu, tak, że zupełnie nie wiedziała co się
dzieje. Obrócił ją na brzuch jednym szybkim ruchem i wszedł do samego końca.
Usiadł na jej pupie, mocno ją ścisnął tak, że czuła jak ocierał pośladkami
swojego penisa. Dopychał do samego końca, kiedy ona głośno jęczała w poduszkę.
Przechwycił jej dłonie i ścisnął obie na wysokości pupy tak by nie mogla się
ruszać. Docisnął całym ciężarem do łóżka tak, że czuła go całego w sobie i tak
też trysnął do jej środka, przyjemnie zalewając ciepła spermą. Poleżał tak
kilka sekund na niej, po czym wysuwając penisa poczuł jak i ona trysnęła na
łóżko i jego penisa. Spojrzał na jej nieprzytomną ale uśmiechniętą twarz po
czym ciężko oddychając przytulił do siebie, również śmiejąc się pod nosem.
- Dobrze Ci było? – zapytał troskliwie
- Eee..hmm… noo -
odpowiedziała, po czym potwierdziła skinieniem głowy.
Zeszła z łóżka, ściągając z siebie w biegu koszulkę po czym
weszła pod prysznic. Zupełnie nie kontaktując z otoczeniem opłukała ciepłą wodą
spocone ciało po czym jeszcze wilgotna wskoczyła do łóżka. Spojrzał na nią
kiedy leżała naga i mokra w łóżku i zaczął gładzić twarz spoglądając troskliwym
spojrzeniem.
- Co? – zapytał
- Nic, nic – odpowiedziała, po czym odwróciła się tyłkiem do
niego i zasnęła.
- No ale chyba powiedziałaś, że przyjechaliśmy tutaj jako
przyjaciele, prawda? - zapytał z niewiadomym tonem
- Tak, jako przyjaciele – odpowiedziała po czym
przyśpieszyła kroku – Jestem tylko Twoją kochanką, to się nie zmieni. Pieprzymy
się i jest fajnie, ale to wszystko.
- To nie tak… - posmutniał.
- Owszem tak i doskonale o tym wiesz, są kwestie których nie
zmienisz, bo nie chcesz albo nie możesz. Możesz? – zapytała.
Nie odpowiedział, wpatrywał się w swój świeżo wyciśnięty sok
i zbierał myśli które zostały jedynie w głowie.
Wracajmy -
wymruczała, po czym wstała od stolika i odeszła w stronę hotelu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz